Doczekaliśmy czasów gdy to co jemy przestało być naszą prywatną sprawą, a stało się kwestią przetrwania na Ziemi. Gusta kulinarne człowieka katastrofalnie, niczym lądolód, przeobrażają naszą planetę. Antropocen – bo tak nazywa się epoka geologiczna trwająca od 200 lat, jest zdeterminowany wyborami człowieka, jak plejstocen lodowcem. Uruchomiliśmy procesy degradacyjne środowiska kilka pokoleń wstecz, inicjując tym samym, szósty w historii Ziemi wiek wymierania gatunków.
To oczywiście tragiczna, ale w pewnym sensie też dobra wiadomość. Bo jeśli to Antropos (z greki anthrōpos – człowiek) kreuje rzeczywistość – inicjuje procesy – decyzja o przyszłości ciągle należy do nas. Potwierdzają to światowej klasy eksperci pracujący dla EAT-Lancet, którzy opracowali strategię wyjścia z impasu. Choć może to zabrzmieć niewiarygodnie wystarczy byśmy przeszli na dietę planetarną – mniej czerwonego mięsa, więcej warzyw, by uratować swoje zdrowie i życie na naszej planecie.
Jak powiedział Line Gordon, dyrektor Stockholm Resilience Center na Uniwersytecie w Sztokholmie “Ludzkość nigdy nie próbowała zmienić systemu żywnościowego w tej skali. Może to brzmi fantastycznie, fantazja wcale nie musi być zła … czas marzyć o dobrym świecie.”




